rozrywka
juwenalia
zajazd
jogurt
kremówki
|
| |
It's Not Easy Being Green W związku z szokującym rasistowskim bełkotem, który po amerykańskich wyborach zabrzmiał niedawno w polskim parlamencie, pozwolę sobie zamieścić tu interesujący głos w dyskusji o kolorze skóry.
16 listopada 1532 r. Naszej kolacji nie odwołałem Przed dwoma laty hiszpański szlachcic Francisco Pizarro, który uzyskał od korony hiszpańskiej przywilej na objęcie w jej imieniu nowych terytoriów na południowym krańcu kontynentu południowoamerykańskiego, zwerbował w Panamie zaledwie 180 ludzi, w tym 37 konnych, i ruszył morzem na południe. W lipcu tego roku wyprawa wylądowała na wybrzeżu ekwadorskim. Tam dotarły do niej skąpe posiłki pod dowództwem Hernana de Soto. Po zwycięskich walkach z plemieniem Puna i po kilku miesiącach marszu wyprawa dotarła do miasta Cajamarca w głębi imperium Inków. Na rozkaz inkaskiego władcy Atahualpy dziesięciotysięczną Cajamarcę opuścili wszyscy mieszkańcy. To manifestacja potęgi i władzy monarchy - oto skinieniem palca opróżnia miasta
|
|
***
kuli, który przeszywszy wysoko powietrze, daleko gdzieś, poza domem, skonał. - Złaź, chłopcze! - krzyknął oficer. - Dojrzeli cię! Nie chcę już nic więcej! Złaź zaraz! - Kiedy ja się nie boję! ... - odkrzyknął malec. - Złaź! - powtórzył oficer. - A co widzisz na lewo? Na lewo? - Tak, na lewo! Chłopiec obrócił głowę w lewą stronę, w tejże chwili drugi świst, ostrzejszy i niżej, przeszył powietrze. Chłopak wstrząsnął się cały. - Do kaduka! - zawołał. - Mierzą we mnie jak w drozda... Kulka przeleciała tuż, tuż... Złaź! - krzyknął rozkazująco zirytowany oficer. - Zaraz zlezę! - odrzekł chłopiec. - Tylko żem się o gałąź zahaczył, proszę pana. Na lewo, chciał pan wiedzieć?... - Na lewo, ale złaź! - krzyknął oficer. Na lewo - zawołał chłopiec odwracając się piersią w tę stronę - tam gdzie kaplica, zdaje mi się, że widzę... Trzeci świst wściekle zatargał powietrzem i nagle chłopak począł na dół lecieć chwytając się gałęzi, po czym spadł głową na dół i z otwartymi ramiony. Przekleństwo! - krzyk... Dwadzieścia pięć rubli... hm... hm... Za dziesięć lat tyle na buty nie wydam. Bo boso chodzicie odparł mu gniewnie Fed' i zamilkłszy nagle spojrzał na Walka, jak by czynił mu wyrzuty, że go na tę bezcelową gawędę sprowadził. Tem niemem wezwaniem pobudzony mazur, wstał, rozkrzyżował ręce, nakazując tem ruchem milczenie obu stronom i rzekł powoli, dobitnie:
No, przypuśćmy, że przyznam się, iż widziałem siebie w lustrze; a cóż to w końcu za zbrodnia oglądać własny wizerunek i nie w jednym miejscu patrzeć na niego, ale nosić go ze sobą w małym lusterku, dokąd się chce? A może ty nie wiesz, że człowiek na nic nie patrzy
Beniamin przystąpił do niego i powiedział: Słowo daję, Senderł, że zachowujesz się jak dzieciak. Bawisz się i dokazujesz, jakbyś był małym urwisem. Nie ma w tym sensu. Do czego to prowadzi? Nie zapominaj, że jesteś, dzięki Bogu, człowiekiem żonatym. Nie mówię już o tym, żeś Żyd. Dlaczego więc zajmujesz zawracasz? Co za różnica, czy na komendę: W tył zwrot", odwrócisz się lewą czy prawą nogą? Zresztą mniejsza o to. Czy może to w ogóle mieć jakieś znaczenie? A ja niby skąd mam wiedzieć? odparł Senderł. Jest rozkaz w tył zwrot, to niech będzie w tył zwrot. Też mi zmartwienie. A o naszej podróży zapomniałeś? Na miłość boską, co będzie z naszą wyprawą? Co ze smokiem? Co z mułem? Co z potworami? gorączkował się Beniamin. Naprzód marsz! Lewą marsz!
A teraz masz dla niego tyle cierpliwości, tak go psujesz swoją pobłażliwością, tak mu na wszystko pozwalasz, że ludzi nie mających do ciebie zaufania tylko utwierdzasz w ich podejrzeniach. Wziąłeś od nas chłopca, ale szybko zrobiłeś z niego mężczyznę. Dopóki my kierowaliśmy nim, chodził do nauczycieli; teraz chyżo od nich ucieka, to prosto do karczmy. Od poważnych przyjaciół stroni.
Zimny przedtem i tak obojętny dla mnie Arkadyj z trudną do pojęcia i wytłumaczenia gorliwością zabrał się do apostołowania religii ťczystej wiedzyŤ; godziny całe tłumaczył mi najrozmaitsze zawikłane teorye, zasypywał mnie rozlicznemi pseudonaukowemi książkami. Dając mi do przeczytania powierzchowną, napuszonym stylem napisaną broszurę Buchnera Kraft und Stoff, twierdził, że to
Przede wszystkim posag tak bogatej kobiety był bardzo skromny i w dodatku nie dała mi go, a tylko pożyczyła. Poza tym małżeństwo zawarte zostało pod warunkiem, że jeśli Pudentilla umrze nie mając ze mną dzieci, cały posag przypadnie jej synom, Poncjanowi i Pudensowi; jeśliby zaś umarła pozostawiając syna lub córkę z naszego małżeństwa, wówczas połowa spadku przypadnie naszemu dziecku, a druga połowa dzieciom z poprzedniego małżeństwa.
Zgadzasz się, Maksymie, z teorią Platona? Wyłożyłem ją na tyle jasno, na ile pozwalał mi czas. Mając całkowite zaufanie do jego zdania, że powodem boskiej choroby jest owa zaraza rozlewająca się w głowie, nie na próżno chyba zapytałem tę kobietę, czy odczuwa ciężar w głowie, czy nie drętwieje jej szyja, Problemach również napisał, że trudniej jest leczyć tych epileptyków, u których choroba zaczyna się z prawej strony.
Niech powie ten zacny synek, czy zauważył w tym czasie, żeby matka robiła coś lub mówiła, co wskazywałoby, że jest szalona? Czy zaprzeczy, że z wielkim rozeznaniem podpisywała rachunki nadzorców willi, pastuchów i koniuchów? Czy zaprzeczy, że ostro napominała jego brata Poncjana, aby strzegł się sideł zastawianych przez Rufina? Czy zaprzeczy, że surowo karciła jego brata za to, iż list, który do niego wysłała, obnosił po ludziach i odczytywał go w złych zamiarach?
Był jeszcze jeden list sfałszowany; nie moją ręką pisany, w sposób niepodobny do prawdy ułożony, z którego miało się okazać, że ja uwodzę pudentillę za pomocą pochlebstw. Po cóż miałem schlebiać, jeśli ufałem w magię? A jaką to drogą dotarł do nich list wysłany do Pudentilli rzecz zrozumiała przez kogoś zaufanego, jak to się w takich wypadkach zawsze robi? Poza tym, dlaczegóż miałbym pisać takimi paskudnymi wyrazami i tak barbarzyńskim językiem, jeżeli jak twierdzą z greką radzę sobie całkiem dobrze?
bank ofert i ogłoszeń
KARTA DVR 16 kanałów 200kl/s - NAJNOWSZY MODEL (numer 340445869)
Nowa strona
MDH-SYSTEM
ul. Bajkowa
5
20-802
Lublin
tel/fax
081-4446285
kom.
693-865-235
e mail:
info@mdh-system.pl
Gadu-Gadu
SKYPE: mdh-system
...DOKLEJKA,PRZYLGA,KOPERTA FOLIOWA SAMOPRZYLEPNA C5 (numer 340382738)
#user_field
#user_field A:link
#user_field A:hover
#user_field A:visited
#user_field .header-td-img
#user_field P
#user_field TD, #user_field TR, #user_field TABLE {
font-family : Verdana, Geneva, Arial, Helvetica, sans-serif;
font-size : 12px;...
z notatnika
objazdem, o ile ma się po temu zdolności!
męczarni i tortur, jakich tu ludzie doświadczali.
głos pełen niepojętego uroku:
jeszcze bój ciągły, zażarty O śmierć lub życie.
O ba i mnie przeszły dreszcze, Oj młóciłbym, młócił,
Tylko nam ciebie brakło, niczego poza tym. Niejeden raz już bywałyśmy spojone,
Willa płonie tysiącem płomieni,
docierają do niego, ale nie wyzwalają, tylko palą,
Głosem tłumionej rozpaczy doń rzecze:
chłopaki są jak papier toaletowy kleją sie do każdej dupy!!! Ja eż
giercowanie
Iniemamocni: Podziemne starcie Kontynuacja gry przygodowo-zręcznościowej przygotowanej w oparciu o bardzo popularny film animowany The Incredibles (po polsku Iniemamocni) z wytwórni Disneya. Zrealizowano ją w identycznym stylu jak pierwowzór, fabularnie zaś kontynuuje to, co widzieliśmy zarówno grze jak i obrazie kinowym. Zatem użytkownicy stają tu naprzeciwko typka zwanego Underminer (czyli Człowiek Szpadel) oraz jego armii robotów, terroryzujących mieszkańców Metroville. Jak pamiętamy, film zakończył się sceną niespodziewanego pojawienia się tego czarnego charakteru.Dukes of Hazzard Tematem przewodnim gry są wyścigi samochodowe w scenerii prowincjonalnego miasteczka, mające przynieść nam fortunę. Cała akcja umiejscowiona jest w hrabstwie zwanym Hazzard, w którym to wcielamy się w postacie Bo lub Luka Duke. Naszym głównym celem jest uratowanie honoru rodziny przez spłacenie długu hipotecznego ciążącego na rodzinnej farmie oraz unikanie kłopotów stwarzanych przez miejscowych przedstawicieli prawa i przysłowiowych ciemnych typków pokroju Black Jack Perrila. Droga do spłaty kredytu i uszczęśliwienia naszego wujka Jesse prowadzi oczywiście przez szereg niesamowicie szybkich, pełnych karkołomnych akrobacji rajdów, w których zasiadać będziemy za kierownicą samochodu nazywanego General Lee.
szkoła
Polska. Ochrona przyrody i środowiska
Polska. Ochrona przyrody i środowiska Stan prawny i organizacyjny. Polska należy do krajów, w których najwcześniej podjęto i rozwinięto akcję ochrony przyrody; zapoczątkowana przez naukowców (L. Zejszner, M. Siła-Nowicki, M. Raciborski, J.G. Pawlikowski i in.), wkrótce zyskała poparcie społ. (zwł. działalność Pol. Tow. Tatrzańskiego i Pol. Tow. Krajoznawczego). Sejm Krajowy we Lwowie 1868 wydał akt prawny, pierwszy tego typu na świecie, obejmujący ochroną tatrzańskie zwierzęta kozicę i świstaka. W okresie międzywojennym stworzono w tej dziedzinie podstawy prawne (1934 ustawa o ochronie przyrody), organizacyjne (np. utworzenie 1919 Państw. Rady Ochrony Przyrody), nauk. (W. Szafer, A. Wodziczko, W. Goetel i in.) i społ. (1928 zał. Ligi Ochrony Przyrody); zapoczątkowano restytucyjną hodowlę żubrów (1929) i koników typu tarpana leśnego (1936) oraz tworzenie pomników i rezerwatów przyrody oraz parków nar.; już wówczas wysunięto prekursorskie kwestie: ochrony wód przed zanieczyszcz...chemia
chemia [gr. chēmeía magia], nauka przyr. zajmująca się budową, właściwościami substancji, ich jakościowymi i ilościowymi przemianami, warunkami, w których te przemiany zachodzą i efektami energ. oraz zjawiskami, gł. elektryczne, które im towarzyszą. Termin przemiany” dotyczy zarówno reakcji chem., jak i procesów fiz. (obejmuje m.in. przemiany fazowe, np. parowanie, topnienie, przemiany polimorficzne, dyfuzję). Oprócz badań podstawowych ch. obejmuje opracowywanie procesów otrzymywania poszczególnych produktów (technologia chem.) oraz konstruowanie urządzeń, w których te procesy są prowadzone (inżynieria chem.).Badania chem., polegające na obserwacji procesów zachodzących samorzutnie w przyrodzie oraz procesów przeprowadzanych w ściśle kontrolowanych warunkach, są podstawą uogólnień podawanych w postaci wzorów mat., praw i teorii chem., które następnie wykorzystuje się w procesach przekształcania substancji. Każdej przemianie chem. towarzyszą zjawiska...
przypominajka terminarz
FRANCJA Francja: Morze Śródziemne, port Cassis
Francja: Prowansja
Francja: Alpy, Tignes
Francja: Obraz przedstawiający zdobycie Bastylii 14 VII 1789
państwo w zach. Europie, graniczące z Belgią, Luksemburgiem, Niemcami, Szwajcarią, Włochami, Monaco, Hiszpanią, Andorą; granice morskie na płd. (M. Śródziemne), na zach. (O. Atlantycki) i na płn. (kanał La Manche i Cieśnina Kaletańska, oddzielające F. od W. Brytanii); pow. 547 030 km2 (z Korsyką, ale bez terytoriów zamorskich). Posiadłości zamorskie F. obejmują 4 departamenty uznawane za część macierzy (Gujana Franc., Gwadelupa, Martynika, Réunion), 2 tzw. wspólnoty terytorialne (Mayotta w Afryce, St. Pierre i Miquelon w Ameryce), 3 terytoria zamorskie na wyspach Oceanii (Polinezja Franc., Nowa Kaledonia, Wallis i Futuna) oraz 3 grupy wysp (Amsterdam, Crozeta, Kerguelena) i Ziemię Adeli na obszarach antarktycznych (szczegóły w tabeli); 60,7 mln mieszk. (2005), w tym 1,5 mln mieszk. departamentów zamorskich; stolica: Paryż (2,1 mln mieszk. ,...EGIPTU STAROŻYTNEGO SZTUKA Sztuka starożytnego Egiptu: dekoracja ściany w bezimiennym grobowcu z Teb
Sztuka starożytnego Egiptu: maska z grobowca Tutanchamona wykonana ze złota i kamieni półszlachetnych
sztuka rozwijająca się od IV tysiąclecia p.n.e. na terenie Egiptu. Z okresu predynastycznego pochodzą kamienne wazy, ceramika, początkowo zdobiona rytem, później malowana, figurki idoli z terakoty lub kości, rzeźbione postacie ludzkie i zwierzęta; u schyłku tego okresu rozwija się technika reliefu wypukłego (rękojeść noża z Dżebel el-Arak ozdobiona scenami wojennymi); z tego też czasu pochodzi pierwsze znane malowidło ścienne, odkryte w Hierakopolis. Z zapisów hieroglificznych wiadomo, że wznoszono wówczas 2 typy domów z gliny i trzciny oraz proste kaplice. Dla sztuki Egiptu ważny był okres archaiczny (I i II dynastia, XXXI-XXVII w. p.n.e.), wtedy bowiem zostały wypracowane zasady (egipski kanon w sztuce), którym podporządkowana była późniejsza działalność artystyczna; cennym zabytkiem z tego okresu jest Pale...
nawiedzeni
ałacu w towarzystwie dwóch swoich szambelanów, panów Wilhelma Martele i Heliona de
Lignac. Przyśpieszając kroku, stanęli wkrótce przed domem piekarza. Służba ze światłem i szambelanami
pozostali na ulicy, król zaś wszedł szybko do izby, a podchodząc do łóżka, wziął za rękę rannego i
rzekł:
To ja, mój drogi marszałku, jakże się czujecie?...
Słabo bardzo, miłościwy panie odpowiedział marszałek.
Któż to was do tego smutnego doprowadził stanu, dzielny mój wodzu?
Pan de Craon i jego wspólnicy, którzy napadli na mnie bezbronnego zdradziecko.
Marszałku! zawołał król uroczyście, podnosząc rękę. Przysięgam ci, że nigdy zbrodnia surowiej
ukarana nie była, jak to ukarana będzie! Ale teraz zajmijmy się przede wszystkim tobą samym i
twoim ratunkiem. Gdzież są lekarze?
Posłano po nich, miłościwy panie odpowiedział jeden ze służby.
W tejże chwili weszli oczekiwani. Król postąpił naprzeciw nich i zawołał:
Obejrzyjcie panowie dobrze marszałka i postarajcie się szybko z
o tym doszła Ryszarda, powrócił szybko z armią swoją do stolicy, ale opuszczony przez
żołnierzy, nie mogąc ich do walki zachęcić lub zmusić, musiał się oddać na łaskę i niełaskę zwycięzcy.
Osadzono go w wielkiej wieży zamku londyńskiego, a potem wytoczono przeciw niemu proces. Izby
złożyły go z tronu, a hrabia Derby ogłoszony został królem pod imieniem Henryka IV i otrzymał berło i
koronę tego, którego z tronu strącił.
Wiadomość tę przywiozła do Francji pani de Coucy, która była mistrzynią dworu Izabelli, siostry
króla Karola, wydanej za Ryszarda dla zakończenia sporów i wojny z Anglią. Biedne to dziecię, które z
miłości znało tylko jej smutne strony, z królowania tylko jego nieszczęścia, wracało do Francji wdową po
mężu żyjącym jeszcze, ale już na śmierć skazanym. Każdy czuł dobrze, że podobna obelga, uczyniona
koronie francuskiej, nie mogła pozostać niepomszczoną, a jednak uznawano niemożebność rozpoczęcia
wojny; królestwo było bowiem wycieńczone z ludzi i pozbawione pieni
y bezustannie spadał na tarczę księcia, dreszcz przechodził wszystkich
zebranych, jakby wszyscy ojcowie w nim jednym stracić mieli swego syna, wszystkie kobiety swego
kochanka.
Nareszcie ochronna tarcza powoli nadwerężać się zaczęła. Za każdym uderzeniem odskakiwał z niej
kawałeczek stali, jakby wiór z drzewa. Wkrótce pękła i książę na ramieniu zaczął uczuwać razy, które
dotąd spadały na tarczę; na koniec miecz hrabiego, osunąwszy się po ramieniu, spadł na głowę księcia i
skaleczył go w skroń.
Wówczas książę de Touraine, widząc, że tarcza ta już nie może być obroną i że miecz jego był za
słaby, aby przeciąć zbroję przeciwnika, jednym skokiem konia cofnął się w tył, a odrzucając lewą ręką
tarczę złamaną, a drugą miecz nieużyteczny, pochwycił oburącz ciężki topór wojenny, wiszący u siodła,
a nacierając na hrabiego prędzej, niż ten mógł przeniknąć jego zamiary, zadał mu w hełm cios tak silny,
że zawiasy przyłbicy pękły i hrabia de Nevers znalazł się nagle z odkrytą twarzą. Wstr
|